***

Luty 9, 2010


-A powiedz mi, co zrobiłaś dzisiaj dla siebie.?
-Dla kogo.?
-Dla siebie. Dla tej cudownej i kochanej dziewczyny, która jak nikt inny zasługuje na miłość.
-Herbatę. Zrobiłam dla niej herbatę.

- z sieci


her morning elegance

Luty 9, 2010

Poplątane nitki myśli. Kto nie chciałby zrozumieć chaosu.
Czas beznamiętnie przepływa między palcami. I mdli.
Każdy kolejny szary świt. Smutne niebo. Smutne dni.

Coś zgubiłam. Chowam się pod kołdrą i nie chcę.




{jestem nieskończenie zakochana w tym teledysku}



jedyne co w tej chwili wydaje się mieć jakikolwiek sens to muzyka.

- Nie mogę bawić się z tobą – odparł lis. – Nie jestem oswojony.
- Ach, przepraszam – powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: – Co znaczy “oswojony”?
- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – “Oswoić” znaczy “stworzyć więzy”.
- Stworzyć więzy?
- Oczywiście – powiedział lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. (…)
- Nie ma rzeczy doskonałych – westchnął lis i zaraz powrócił do swej myśli: – Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki – tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu…

Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.
- Proszę cię… oswój mnie – powiedział.

chcę mocno, chcę szybko
chcę głośno
niech huczy, niech grzmi

niech wszyscy widzą, niech wszyscy wiedzą

chcę krzyczeć, tańczyć i biec
przez szum, przez gwar, przez ogień,

niech przeniknie, niech pali, niech niszczy

chcę dużo i więcej
chcę burzy

intensywnie, namiętnie, nieopanowanie

niech przygniecie nas kakofonia, dysonans dźwięków
w wirze uniesienia na krańcu świata

Dog Days Are Over

Luty 3, 2010

nasycam się dźwiękiem.




Run fast for your mother, run fast for your father
Run for your children, for your sisters and brothers
Leave all your loving, your loving behind
You cant carry it with you if you want to survive.

Oczaruj szaleństwem.

Luty 3, 2010

Zaskocz mnie.
Tak wariacko, spontanicznie.
Zaprzyj oddech w piersi.
Proszę, zaskocz mnie. Zadziw, zaszokuj.
Oczaruj szaleństwem.

Potrzebuję.

***

Luty 2, 2010



lepiej mi.

zdjęęęęć!

Luty 1, 2010


odkopuje starocie. poprawiam.

i chce już jutro i piątek i nowe zdjęcia.
libido na sesje. ohh. podnieciłam się.



a w międzyczasie umieram przy tym.



” – Ale już ci mówiłem, ona jest nieszczęśliwą kobietą.
Nie może sobie poradzić z tym swoim pseudoefekciarskim wizerunkiem artystki,
która próbuje się odnaleźć w świecie.
Jej pogarda dla tradycyjnych wartości jest dla mnie pretensjonalna,
to wszystko wyświechtane frazesy.

- Mężczyznom się podoba.

- Jest ładna i niezbyt trudno ją zaciągnąć do łóżka. “



***

Styczeń 31, 2010

i tylko to wzruszenie, gdy budzisz sie przypadkiem w środku nocy i czujesz, że on przykrywa cie kołdrą, żebyś nie zmarzła.

Ludzie wpisani w dźwięki.

Styczeń 29, 2010

Muzyka to wspomnienia. Przypomina o zdarzeniach, o ludziach. Ważne dla mnie osoby mają swoją własną piosenkę. Melodię, która wpisana jest w mojej duszy z czyimś imieniem.
Ot tak, po prostu. I każda z tych piosenek jest inna. I każda z tych piosenek jest piękna.


I was just guessing at numbers and figures
Pulling the puzzles apart
Questions of science, science and progress
Do not speak as loud as my heart
And tell me you love me, come back and haunt me
Oh and I rush to the start
Running in circles, chasing tails
Coming back as we are

zimo.

Styczeń 27, 2010

podczas drogi do szkoły.
zwykłe takie. żeby obiektyw rozgrzać.




***

Styczeń 26, 2010

I znowu uciekam. W fantazje i urojenia, muzykę, książki, wino i kodeinę.
W inne światy, inne dni.

Nie lubię cię świecie.

Cienkie linie powoli wypełniają się czerwienią niepowodzeń.
I zastanawiam się czemu znowu to robię. I czemu ty znów mi to robisz.

ohh.

Styczeń 26, 2010

najukochańszy, witamy wśród żywych.

{desperacja pomaga odkryć nowe funkcje zepsutego obiektywu}

***

Styczeń 25, 2010

uspokajasz moje myśli.

vis à vis, kurwa.

Styczeń 24, 2010

Gubię się w moich emocjach, w moim postrzeganiu świata, postrzeganiu siebie. Wirując w huraganie emocji, obijam się szczątki miast. O szare budynki, o szary tłum.  Moje życie zbudowane jest ze skrajności. Z pierdolonych kontrastów, których nie mogę już znieść.
Dół czy góra, kopię grób czy frunę w chmurach?

Nie znoszę chwil vis à vis z tą panią z lustra. Mam do niej kurewski żal. Lecz, gdy zapytasz co znowu zrobiła nie będę potrafiła odpowiedzieć. To chyba taki kurewski żal o całokształt.

Gdy zamykam oczy.

Styczeń 23, 2010


/wczorajsze.



Są takie noce gdy otulam się ciasno kocem i zamykam oczy by znów Cię zobaczyć. Poczuć Twoje ramiona i przyspieszony oddech na moim policzku. Usłyszeć mówione szeptem zaklęcia.
Zamykam oczy by chociaż na chwilę znów znaleźć się przy Tobie.


Wieczorne

Styczeń 21, 2010

wszystkie cienie, szczegóły i piekno tego rysunku zostały zgwałcone przez aparat. aż smutno mi patrzeć.

***

Styczeń 20, 2010

(nienawidzę szkoły) * n,  n ∈ ∞

Poranne szkice.

Styczeń 20, 2010

takie o. żeby poćwiczyć.